Recenzja szelek speed z sali.pl
Trochę nas tu nie było, ale kilka projektów nad którymi pracujemy potrzebowały naszego czasu.
Pierwotnie miała być recenzja nowych na rynku smakołyków Dogway, ale jej nie będzie (będzie później, tak więc spokojnie). Dziś przedstawimy Wam trochę szelki z sali.pl, model speed. Mieliście do czynienia kiedyś z tą firmą? Jeśli tak, może pominąć wstęp, jeśli nie - zostańcie z nami przed ekranami.
Sali.pl jest to firma, która jest na polskim rynku od dłuższego czasu. Posiada więc wieloletnie doświadczenie, które z kolei przekłada się na jakoś produktów, a tym samym na zadowolenie klientów ludzkich, a tym bardziej zwierzęcych. Zajmuje się produkcją akcesoriów dla psów takich jak np. smycze, szelki, które nie tylko są dobrze wykonane, ale też w atrakcyjnych cenach. Tak, tak, dobra jakość i niska cena potrafią iść w parze!
Sali.pl jest to firma, która jest na polskim rynku od dłuższego czasu. Posiada więc wieloletnie doświadczenie, które z kolei przekłada się na jakoś produktów, a tym samym na zadowolenie klientów ludzkich, a tym bardziej zwierzęcych. Zajmuje się produkcją akcesoriów dla psów takich jak np. smycze, szelki, które nie tylko są dobrze wykonane, ale też w atrakcyjnych cenach. Tak, tak, dobra jakość i niska cena potrafią iść w parze!
Jak Yuki zagościł u nas w domu przez pewien czas chodził na smyczy przyczepionej do obroży. Jak możecie się domyślić także z sali.pl. Jednakże coś nas ciągnęło do szelek. No ale wybór wielki na rynku zoologicznym, jak więc wybrać najlepsze? Chcieliśmy szelki, które z racji sierści jaką ma Yukimra (szczególnie zimą, ło Panie, wtedy to jest puszysty misio z niego) nie będą się w niej gubić. Mają być wielozadaniowe (jeśli tak można powiedzieć o szelkach), czyli i do miasta i na spacer, wodowanie i wypad w góry. Oprócz tego chcieliśmy by miały podszycie, bo przecież wygoda to rzecz święta. Nie będę ukrywać, że liczył się też wygląd. Miały nie sprawiać wrażenia wydłużenia psa (takie wiecie, szelki kończące się szybko za przednimi łapkami, jeszcze z cienkich pasków i pies wydaje się dłuższy niż most chińskich). Fajnie też jeśli ich cena całkiem nie zrujnuje nam domowego budżetu. A więc wychodzi istny miszmasz tego czego chcemy. Po wspólnych debatach padło na to, by zajrzeć na sali.pl. My postanowiliśmy odwiedzić sklep, który w swym asortymencie posiada sprzęt właśnie tej firmy. Z tego miejsca (trochę reklama) jeśli ktoś jest z Poznania polecamy serdecznie (psicho też poleca) sklep zoologiczny Shastuś. Tak więc wybraliśmy się do wspomnianego sklepu (zaopatrzcie się w grube portfele, bo istny raj dla psiarzy, a dla czworonogów chyba jeszcze większy).
Wcześniej na stronie upatrzyliśmy jeden model, który szczególnie chcieliśmy zobaczyć na żywo, może nie tyle tak sobie zobaczyć, co zobaczyć go na Yukim. Nasz wybór padł na szelki speedy. Po dłuższych negocjacjach wybór koloru padł na czerwony. Może nietypowy jak dla psiego kawalera, ale czerwone auto plus czerwone szelki fajnie wspólnie wyglądają. O rozmiarach się nie mówi, ale co tam, pisko szczupłe to nie ma co ukrywać, więc wjechał rozmiar L. Jeśli chodzi o ceny (pewnie niektórzy boją się już, że pewnie miliony monet będą musieli uszykować) uspokajamy, bowiem ceny zaczynają się (jeśli chodzi o model, który my wybraliśmy) od 60 do 80 zł w zależności od rozmiaru. Nasz koszt to 75 złotych polskich! Wierzcie nam, za tą jakość to niewiele.
A teraz czas na główną część recenzji.
Same w sobie szelki są zaprojektowane tak, że rozkładają siłę z jaką ciągnie lub idzie pies równomiernie, jednocześnie nie ograniczają ruchów psa zarówno będącego na smyczy jak i biegającego na wybiegu bez niej.
Szelki jak możecie zobaczyć na zdjęciach zakładane są przez głowę, następnie przechodzą dwa szerokie pasy, jeden pod brzuchem, drugi nad grzbietem, które w kluczowym miejscu są łączone dwoma pasami odchodzącymi od boku (spójrz zdjęcie). To pierwsza recenzja więc nie wiem czy wiecie o co nam chodzi, dlatego załączamy zdjęcia. Szelki powinny dobrze przylegać, ale też mieć delikatny luz by pies miał w nich wygodę.
Same szelki posiadają dwa kółka (mniejsze przy karku, większe na grzbiecie) do których można przypiąć smycz. Dla nas jest to bardzo wygodna opcja, bowiem na wyjście do centrum miasta, gdzie liczba osób jest znacznie większa możemy przypiąć smycz do mniejszego kółka, otrzymując większą kontrolę nad psem. Z kolei kółko na grzbiecie sprawdza się na dłuższych spacerach czy na wypadzie w góry (testowaliśmy i jest świetne).
A więc wielki plus dla producenta. Speedy są połączeniem jakby klasycznych szelek z szelkami typu sledy. Tylko bardziej utworzonych na styl miejski. Jeśli chodzi o zapinanie, to po bokach znajdują się dwa zatrzaski, które bez problemu można regulować (obwodu głowy nie, wiec warto albo dobrze wymierzyć, albo przymierzyć w sklepie, jeśli macie taką możliwość). Klamry te są wykonane bardzo porządnie i nawet przy większym szarpnięciu przez Yukigo (jeśli ktoś ma lub miał styczność z husky'im wie, ile siły drzemie w tych 20-30 kg pieskach) nie widać by uległy nawet lekkiej deformacji czy zniszczeniu.
Sam materiał z jakiego są wykonane szelki jest lekko sztywny i odporny na warunki atmosferyczne jeśli chodzi o brudzenie (testowane latem, zimą, w deszczu, wodzie, w słońcu i błocie). Są łatwe w utrzymaniu, bo można spokojnie je wyprać nawet w pralce i nic się z nimi nie dzieje. Jeśli zabrudzenie nie jest bardzo wielkie, można przetrzeć mokrą szmatką i brud spokojnie zejdzie.
Dodatkowo są podszyte pod spodem, czymś na styl gąbeczki, co sprawia, że są wygodne dla psa.
Po lewej stronie, po boku przy szyi jest metka producenta, u nas przyczepiliśmy do niej adresatkę, która do tej pory trzyma się idealnie.
Yukiemu jak do tej pory nie udało się nich wyjść (chociaż nie ma takich ciągnięć ku temu), ale wydaje mi się, że raczej to nie będzie takie proste. Na plus zasługuje ich design, bo wyglądają trochę jak taka koszulka i nie są takie krótkie (nie kończą się tuż za przednimi łapami) co sprawia, że pies w nich wzbudza zainteresowanie. Należy się ukłon w stronę producenta za ilość dostępnych kolorów, bo jest ich aż siedem. Są to kolory jednolite bez żadnych wzorów, ale uważam, że są one tak utworzone iż wzorzysty materiał mógłby zaburzyć ogólny ich wizerunek. Miłe, że zostały na nich zamieszone odblaskowe fragmenty, co sprawdza się przy nocnym spacerze, Szkoda tylko, że są takie małe.
Wadą, do jakiej mogę się przyczepić (nie jest to może wina całkiem producenta), ale dość mocno sierść wchodzi w tą ala gąbkę i trochę ciężko jej się pozbyć stamtąd. Niestety też z czasem trochę blaknie kolor szelek. Możliwe, że to problem naszego koloru. W każdym razie u nas zauważyliśmy, że jest mniej intensywny niż wcześniej. Ale z drugiej strony są prawie stale używane, więc możemy to wybaczyć. Myślę, że dobrą opcją byłoby też powiększenie kółka znajdującego się na karku. Jest trochę małe i wydaje się mniej stabilne niż to na grzbiecie, przez to też używamy go rzadziej z obawy przed zerwaniem. Chociaż jak do tej pory jest bez uszkodzeń.
Tak więc, jeśli szukacie wytrzymałych szelek, które będziecie mogli wykorzystać i na krótkie spacery i na intensywne wypady, które sprawdzą się fajnie do biegania z psem, nie będą krępowały jego ruchów, w dość szerokiej gamie kolorów i cenie, która nie zrujnuję Wam domowego budżetu to polecamy do uwagi ten model.
Jeśli je testowaliście, podzielcie się z nami opiniami na ich temat. Chętnie przeczytamy jak sprawdzają się u Was.
Psia piątka!
Pierwotnie miała być recenzja nowych na rynku smakołyków Dogway, ale jej nie będzie (będzie później, tak więc spokojnie). Dziś przedstawimy Wam trochę szelki z sali.pl, model speed. Mieliście do czynienia kiedyś z tą firmą? Jeśli tak, może pominąć wstęp, jeśli nie - zostańcie z nami przed ekranami.
Sali.pl jest to firma, która jest na polskim rynku od dłuższego czasu. Posiada więc wieloletnie doświadczenie, które z kolei przekłada się na jakoś produktów, a tym samym na zadowolenie klientów ludzkich, a tym bardziej zwierzęcych. Zajmuje się produkcją akcesoriów dla psów takich jak np. smycze, szelki, które nie tylko są dobrze wykonane, ale też w atrakcyjnych cenach. Tak, tak, dobra jakość i niska cena potrafią iść w parze!
Yuki w szelkach z sali.pl, model speed
Jak Yuki zagościł u nas w domu przez pewien czas chodził na smyczy przyczepionej do obroży. Jak możecie się domyślić także z sali.pl. Jednakże coś nas ciągnęło do szelek. No ale wybór wielki na rynku zoologicznym, jak więc wybrać najlepsze? Chcieliśmy szelki, które z racji sierści jaką ma Yukimra (szczególnie zimą, ło Panie, wtedy to jest puszysty misio z niego) nie będą się w niej gubić. Mają być wielozadaniowe (jeśli tak można powiedzieć o szelkach), czyli i do miasta i na spacer, wodowanie i wypad w góry. Oprócz tego chcieliśmy by miały podszycie, bo przecież wygoda to rzecz święta. Nie będę ukrywać, że liczył się też wygląd. Miały nie sprawiać wrażenia wydłużenia psa (takie wiecie, szelki kończące się szybko za przednimi łapkami, jeszcze z cienkich pasków i pies wydaje się dłuższy niż most chińskich). Fajnie też jeśli ich cena całkiem nie zrujnuje nam domowego budżetu. A więc wychodzi istny miszmasz tego czego chcemy. Po wspólnych debatach padło na to, by zajrzeć na sali.pl. My postanowiliśmy odwiedzić sklep, który w swym asortymencie posiada sprzęt właśnie tej firmy. Z tego miejsca (trochę reklama) jeśli ktoś jest z Poznania polecamy serdecznie (psicho też poleca) sklep zoologiczny Shastuś. Tak więc wybraliśmy się do wspomnianego sklepu (zaopatrzcie się w grube portfele, bo istny raj dla psiarzy, a dla czworonogów chyba jeszcze większy).
Testy w górach i w słońcu
Testy w zimie
Wcześniej na stronie upatrzyliśmy jeden model, który szczególnie chcieliśmy zobaczyć na żywo, może nie tyle tak sobie zobaczyć, co zobaczyć go na Yukim. Nasz wybór padł na szelki speedy. Po dłuższych negocjacjach wybór koloru padł na czerwony. Może nietypowy jak dla psiego kawalera, ale czerwone auto plus czerwone szelki fajnie wspólnie wyglądają. O rozmiarach się nie mówi, ale co tam, pisko szczupłe to nie ma co ukrywać, więc wjechał rozmiar L. Jeśli chodzi o ceny (pewnie niektórzy boją się już, że pewnie miliony monet będą musieli uszykować) uspokajamy, bowiem ceny zaczynają się (jeśli chodzi o model, który my wybraliśmy) od 60 do 80 zł w zależności od rozmiaru. Nasz koszt to 75 złotych polskich! Wierzcie nam, za tą jakość to niewiele.
-------------------------------------------
Same w sobie szelki są zaprojektowane tak, że rozkładają siłę z jaką ciągnie lub idzie pies równomiernie, jednocześnie nie ograniczają ruchów psa zarówno będącego na smyczy jak i biegającego na wybiegu bez niej.
Szelki jak możecie zobaczyć na zdjęciach zakładane są przez głowę, następnie przechodzą dwa szerokie pasy, jeden pod brzuchem, drugi nad grzbietem, które w kluczowym miejscu są łączone dwoma pasami odchodzącymi od boku (spójrz zdjęcie). To pierwsza recenzja więc nie wiem czy wiecie o co nam chodzi, dlatego załączamy zdjęcia. Szelki powinny dobrze przylegać, ale też mieć delikatny luz by pies miał w nich wygodę.
Same szelki posiadają dwa kółka (mniejsze przy karku, większe na grzbiecie) do których można przypiąć smycz. Dla nas jest to bardzo wygodna opcja, bowiem na wyjście do centrum miasta, gdzie liczba osób jest znacznie większa możemy przypiąć smycz do mniejszego kółka, otrzymując większą kontrolę nad psem. Z kolei kółko na grzbiecie sprawdza się na dłuższych spacerach czy na wypadzie w góry (testowaliśmy i jest świetne).
Kółko na karku
Kółko na grzbiecie
A więc wielki plus dla producenta. Speedy są połączeniem jakby klasycznych szelek z szelkami typu sledy. Tylko bardziej utworzonych na styl miejski. Jeśli chodzi o zapinanie, to po bokach znajdują się dwa zatrzaski, które bez problemu można regulować (obwodu głowy nie, wiec warto albo dobrze wymierzyć, albo przymierzyć w sklepie, jeśli macie taką możliwość). Klamry te są wykonane bardzo porządnie i nawet przy większym szarpnięciu przez Yukigo (jeśli ktoś ma lub miał styczność z husky'im wie, ile siły drzemie w tych 20-30 kg pieskach) nie widać by uległy nawet lekkiej deformacji czy zniszczeniu.
Materiał z bliska
Poszycie ala gąbka Gąbka w zbliżeniu
Po lewej stronie, po boku przy szyi jest metka producenta, u nas przyczepiliśmy do niej adresatkę, która do tej pory trzyma się idealnie.
Yukiemu jak do tej pory nie udało się nich wyjść (chociaż nie ma takich ciągnięć ku temu), ale wydaje mi się, że raczej to nie będzie takie proste. Na plus zasługuje ich design, bo wyglądają trochę jak taka koszulka i nie są takie krótkie (nie kończą się tuż za przednimi łapami) co sprawia, że pies w nich wzbudza zainteresowanie. Należy się ukłon w stronę producenta za ilość dostępnych kolorów, bo jest ich aż siedem. Są to kolory jednolite bez żadnych wzorów, ale uważam, że są one tak utworzone iż wzorzysty materiał mógłby zaburzyć ogólny ich wizerunek. Miłe, że zostały na nich zamieszone odblaskowe fragmenty, co sprawdza się przy nocnym spacerze, Szkoda tylko, że są takie małe.
Odblask na części przy szyi, co przy Yukigo sierści częściowo jest zakryte
Tak więc, jeśli szukacie wytrzymałych szelek, które będziecie mogli wykorzystać i na krótkie spacery i na intensywne wypady, które sprawdzą się fajnie do biegania z psem, nie będą krępowały jego ruchów, w dość szerokiej gamie kolorów i cenie, która nie zrujnuję Wam domowego budżetu to polecamy do uwagi ten model.
Jeśli je testowaliście, podzielcie się z nami opiniami na ich temat. Chętnie przeczytamy jak sprawdzają się u Was.
Psia piątka!











Komentarze
Prześlij komentarz